Poradnik dla opiekunówMój Bliski
Mama pyta: „Gdzie Kicia?” Córka znalazła coś, co znów leży mamie na kolanach
Magda, 52 l., przez rok nie umiała odpowiedzieć na to pytanie. Teraz mama znów ma kogo głaskać.
Historia Magdy to postać redakcyjna, oparta na sytuacjach, które opisują opiekunowie. Nie jest opinią klienta.
„Gdzie Kicia?”
Kicia odeszła ze starości półtora roku temu. Mama pytała o nią jeszcze wiosną.
Siadała w fotelu i jej dłoń sama sunęła po kolanach. Głaskała powietrze, tam gdzie przez czternaście lat leżał kot.
Nie umiałam jej powiedzieć, że Kici nie ma. Za każdym razem to było jak pierwszy raz.
Mówiłam więc: „Śpi gdzieś w domu.” Mama kiwała głową, a po godzinie pytała znowu.
Nowy kot? Nie da rady
Rozważałam kociaka. Potem policzyłam: kuweta, miski, schylanie się, weterynarz. Mama już nie schyli się bez pomocy, a ja nie mam drugiej pary rąk.
Pluszowy kot ze sklepu? Mama obejrzała go i odłożyła. Nie ruszał się, więc dla niej nie żył.
Brakowało jednej rzeczy: oddechu
Zrozumiałam, że mama nie tęskni za „kotem w ogóle”. Tęskni za ciepłym ciężarem na kolanach i za tym, jak jego bok unosi się i opada.
Tak znalazłam Śpiącego Mruczka™. Miękki, zwinięty w kłębek kot, któremu wbudowany cichy mechanizm unosi bok jak przy oddechu.
Uczciwie: czym jest, a czym nie
To realistyczny pluszak, który unosi bok jak przy oddechu. Nie żyje. Nie zastąpi prawdziwego kota.
Za to nie trzeba go karmić, nie ma kuwety, sierści na dywanie ani wizyt u weterynarza.
- Uruchom mechanizm według instrukcji i połóż Mruczka mamie na kolanach.
- Przedstaw go zwyczajnie: „Zobacz, ktoś tu śpi.” Bez „oto zabawka”.
- Nie instruuj. Mama sama zacznie głaskać. Na noc wyłącz mechanizm.
Co się zmieniło
Pierwszego wieczoru mama patrzyła na jego bok dłuższą chwilę. Potem położyła na nim dłoń i powiedziała: „Śpioch.”
-
Dłonie wiedzą, co robić. Głaskanie to ruch, który mama pamięta z dawnych lat.
-
Spokojniejszy wieczór. Jego rytm sprawia, że łatwiej zwolnić. U wielu osób tak to działa.
-
Rozmowa o Kici. Mama zaczęła opowiadać o rudym, który spał jej na poduszce.
-
Zero obowiązków. Bez karmienia, kuwety i weterynarza.
-
Pasuje też do DPS. Tam, gdzie zwierząt nie wolno, kot może zostać na łóżku.
„Czy to nie oszustwo?”
Nie, jeśli mówisz o nim uczciwie. Nie udawaj, że to żywy kot. Mama zwykle sama wie, że to jej towarzysz, i dobrze jej z tym.
„A jeśli zapyta, czy on żyje?”
Odpowiedz spokojnie: „Śpi.” Jeśli mama niepokoi się, że kot się nie budzi, wyłącz mechanizm i skorzystaj ze zwrotu. U niektórych osób tak bywa i to normalne.
„Czy to nie dziecinne?”
To realistyczny kot, bez bajkowych oczu i kolorów. Mów o nim „kot”, nie „zabawka”.
Dla kogo to jest, a dla kogo nie
Dla Ciebie, jeśli: mama lub tata całe życie mieli kota, tęsknią za nim, a żywy zwierzak nie wchodzi już w grę.
Nie dla Ciebie, jeśli: oczekujesz, że zastąpi prawdziwe zwierzę albo opiekę, lub bliski mógłby wkładać do ust elementy pluszaka bez nadzoru.
Oferta
Wybierz zestaw

- 30 dni na zwrot. Jeśli Mruczek nie zagości na kolanach Twojego bliskiego, odeślij go, zwrócimy pieniądze.
- Szybka wysyłka w 24-48 h.
A jeśli u Was wygląda to inaczej?
-
Zobacz Śpiącego Psiaka™

Tata woła Reksa, nie Kicię
dla psiarzy jest Psiak, który drzemie przy fotelu
-
Zobacz Koc Spokoju™

Mama skubie obrus i rękaw
jej dłonie szukają zajęcia, a nie kota
-
Zobacz Czuwanie™

Tata wstaje w nocy, a Ty nasłuchujesz
jeden sygnał, kiedy stanie na macie
Najczęstsze pytania
Czy Mruczek leczy samotność lub demencję?
Nie. Daje towarzystwo i coś do głaskania. U wielu osób to przynosi spokój, ale reakcje są indywidualne.
Ile sztuk wziąć?
Jedną na osobę. Przy dwójce rodziców dwie, żeby nikt nie kłócił się, czyj to kot.
A jeśli mama go nie polubi?
Masz 30 dni na zwrot.
Śpiący Mruczek™ nie jest wyrobem medycznym i nie zastępuje opieki lekarskiej ani nadzoru opiekuna. Efekty są indywidualne.


